dodano 5 paź 2008


Pieczęć. Sposoby zabezpieczania dokumentów.



Od najdawniejszych czasów istniała potrzeba uwiarygodniania dokumentów i potwierdzania zobowiązań. Nim pojawiła się liczba i pismo istniała już potrzeba zawierania transakcji, notowania ich wymiaru lub stwierdzania stanu posiadania, a co za tym idzie również niezawodnego potwierdzania.

Genialna w swej prostocie metoda zapisywania ilości polegająca na ryciu lub karbowaniu odpowiedniej ilości nacięć na rogu lub drewnianym klocku, która pojawiła się wśród wszystkich ludów pasterskich już 30 tysięcy lat temu, dała przyczynek powstania pierwszego bezpiecznego sposobu potwierdzania umów. Sposób ten dotrwał w niemal nie zmienionej formie aż do naszych czasów. Jeszcze w połowie XX w. w małych wioskach we Francji piekarz brał drewniany klocek, rozłupywał go na dwie deszczułki, następnie składał razem i na grzbietach wycinał odpowiednie karby odpowiadające ilości wziętego pieczywa. W ten sposób 'dopisywał' do rachunku codziennie przez cały okres rozliczeniowy. Oszustwo było niemożliwe, gdyż po złożeniu obu deszczułek natychmiast była widoczna zgodność krawędzi i nacięć.

W ten sam sposób przez wiele stuleci pobierany był podatek zwany „taille, który w Anglii ostatecznie zniesiono dopiero w 1826 r.!

W języku polskim do dziś używane jest wyrażenie „ująć w karby” bądź „trzymać w karbach”, co oznacza trzymać w karności, w dyscyplinie; kłaść, złożyć na karb czyjś lub czegoś znaczy: przypisywać co komu lub czemu, zwalać na kogo lub na co [8], jest bezpośrednim dowodem na powszechność karbowych dokumentów również na obszarach zajmowanych przez dawnych słowian.

O ile sposób rachowania przez nacinanie, związany jest z ludami pasterskimi, to wśród ludów osiadłych bardziej zainteresowanych handlem rozwinął się sposób liczenia oparty na zróżnicowanych przedstawieniach jednostek zliczania różnych rzędów. I tak np. lepiono z gliny pałeczki, kulki, stożki różnej wielkości, które oznaczały takie wielokrotności, które umożliwiały sumaryczne przedstawienie dowolnej liczby.

Około roku 3500 p.n.e. w krajach Sumeru i Elamu (tereny obecnego Iranu , Iraku), transakcję zawierano w następujący sposób: formowano z miękkiej gliny kuliste, lub jajowate naczynie, następnie do środka wkładano odpowiedni zestaw żetonów tzw. calculi (np. jedną pałeczkę, jedną kulkę, dwa małe stożki i duży przewiercony stożek, co dawało w rachunku 1x1 + 1x10 + 2x300 + 1x3000 czyli 3611 jednostek). Po umieszczeniu żetonów naczynie zasklepiano, pieczętowano. Pieczętowanie odbywało się w ten sposób, że po powierzchni przetaczano walcem ze specjalnie wyrytymi na jego obwodzie symbolicznymi przedstawieniami właściwymi osobie właściciela lub jego rodowi. Przetoczenie pieczęci jednoznaczne było ze złożeniem podpisu, więc na naczyniach odnajdywane są odciski obu stron i często dodatkowa pieczęć świadka ( urzędnika lub rachmistrza). Tak oto narodziła się pieczęć. Tam też zrodziła się idea uwierzytelniania dokumentów poprzez odciśnięcie w plastycznym materiale specjalnie przez grawera przygotowanego tłoka i trwa mimo zmieniającej się formy po dzień dzisiejszy.

Elamickie pieczęcie cylindryczne wykonywane głównie z mniej lub bardziej drogocennego kamienia (marmuru, jaspisu itp.) odznaczają się wielkim kunsztem wykonania i często piękną formą graficzną złożoną z fantastycznych wyobrażeń zwierząt, postaci ludzkich, przedmiotów i wyobrażeń czynności. Mimo rozwiniętej sztuki obróbki metali nie ma dowodów na jego stosowanie. Może to wynikać z tego, że odlana pieczęć mogła być tylko kopią, co podważało jej autentyczność, natomiast grawerowana w kamieniu musiała być oryginalna.

Pieczęcie cylindryczne stosowane były z wielkim powodzeniem przez co najmniej 300 lat, a zanikły po rozpowszechnieniu się 'pisanych' na glinianych tabliczkach „ksiąg handlowych” sygnowanych odręcznym podpisem, który miał formę znaku lub piktogramu jednoznacznie określającego osobę składającą podpis.

Inne warunki i potrzeby panujące w starożytnym Egipcie doprowadziły do wytworzenia innego modelu postępowania. Hierarchiczna, oparta na bogu-faraonie urzędnicza struktura społeczna, panująca już od samych początków istnienia państwa, mogła funkcjonować tylko dzięki sprawnie działającemu systemowi przekazywania poleceń i odbierania raportów. Do tego konieczne było posługiwanie się pismem. Wynalezione u zarania tworzenia się państwa, rozwijało się dwoma torami. Po pierwsze jako kute w kamieniu monumentalne dzieła plastyczne znane nam np. z grobowców faraonów, po drugie, jako sposób przekazywania wiadomości gospodarczych, tu szczególnie ciekawy jest system zapisów liczbowych, przodujący w tym czasie na świecie. Bieżące dokumenty sporządzane były farbą na papirusie lub odpowiednio przygotowanej skórze.

Wiarygodność dokumentów nie musiała być uwierzytelniana, ponieważ w tak ściśle zhierarchizowanym społeczeństwie ich wiarygodność była ściśle związana z osobą, która je przekazywała. Tak więc, problem wiarygodności przenosił się z dokumentu na osobę. Dlatego powszechnie występowały plakietki z kartuszami przedstawiającymi imiona osoby lub pierścienie z grawerowanym symbolem, pieczęcie czy też inne przedmioty będące oznaką pozycji społecznej lub urzędu.

Jako materiał z którego wykonane były te przedmioty wymienia się szkło (np. głowa lwa z niebieskiego szlifowanego szkła z wygrawerowanym na płaskim spodzie imieniem króla Antefa-Nebkheperre ok. 2000 r p.n.e.), złoto ( pieczęć królewska Horemheba z pełnego złota) i oczka pierścieni. Przedmioty te stanowiły symbol władzy lecz również były drogocenną ozdobą osoby o szczególnej pozycji społecznej.

Dalszy rozwój pieczęci następuje w kręgu hellenistycznym. Ok. 2400 r p.n.e. pojawiają się archaiczne pieczęcie. Mają okrągły kształt i przedstawiają formy abstrakcyjne, plecionki, w uproszczonej postaci ujęte elementy roślin lub przedmiotów. Ze względu na podobieństw pomiędzy organizacją społeczną starożytnych greków i wspomnianych wcześniej kultur bliskiego wschodu ( zainteresowanie handlem, system rodowy ), należy przypuszczać, że idea pieczęci została przejęta a sposób używania jej był analogiczny do wcześniejszego. Zmieniła się natomiast forma z cylindrycznej na płaską i to dało inny sposób jej odciskania, co zdecydowało o nowych zastosowaniach. Taka konstrukcja pozwalała na zastosowanie niepomiernie większego nacisku, czyli wyciskania na twardszych materiałach: zimnym wosku, skórze, masach zaprawowych a nawet miękkiej miedzi i złocie. Przyjmują postać pierścienia lub sygnetu, wykonane z metalu, złota lub brązu metodą odlewania i grawerowania.

Wraz z rozwojem złotnictwa w krajach śródziemnomorskich rozpowszechniają się pierścienie i przybierają coraz bardziej ozdobną formę. Z czasem służą już nie tylko panującym władcom lecz również niższym klasom społecznym, stanowiąc symbol rodowy, urzędniczy a nawet wyspecjalizowanego warsztatu rzemieślniczego.

W tym czasie pojawiają się pochodne pieczęci formy tj. moneta i medal. Od tego momentu historia pieczęci splata się z dziejami monety. Z tym, że wyrób sygnetów a szczególne pierścieni z grawerowanymi kamieniami pozostał przy złotnictwie a wyrób tłoków pieczętnych i stempli do bicia monet staje się domeną mincerzy albo wyodrębnia jako osobne rzemiosło - pieczętarz ( medalier).

W czasach rzymskich następuje upowszechnienie się umiejętności pisania i czytania. Gwałtownie wzrasta ilość prywatnej korespondencji. Pieczęć znajduje wtedy nowe zastosowanie – zostaje użyta do utajniania jej treści. Arkusz odpowiednio zwinięty lub złożony opatrywany był pieczęcią w taki sposób, aby bez uszkodzenia jej nie można było odczytać treści.

Forma pieczęci, z konieczności posiadania jej stale przy sobie, przyjmuje postać sygnetu i pierścienia. Znane są złote pierścienie z grawerowanymi wklęsło oczkami ( intaglio). Liczne są przykłady wykonanych z brązu rytych wklęsło pierścieni z wyobrażeniami zwierząt morskich lub lądowych znajdowanych na całym terenie objętym wpływami rzymskimi (Węgry, Rumunia, Francja itd.).

Osobnym i oryginalnym znakiem pieczętnym jest bulla. Pierwotnie wymyślona jako medalion noszony przez chłopców ze znacznych rodów i będący złożeniem dwóch płytek metalowych z wybitymi na nich znakami znitowanych nitem rurkowym i noszonych na szyi jak medalion. W późniejszym czasie staje się jednolitym kawałkiem złota, srebra lub ołowiu z wybitymi po obu stronach znakami. Taka dwustronna bita w złocie pieczęć dołączana do oficjalnych dokumentów papieskich nadała im swoją nazwę.

Na początku naszej ery ranga pieczęci w świadomości ludów kręgu wpływów rzymskich musiała być ogromna, jeśli znalazła swoje ważne miejsce w Apokalipsie św. Jana i nie zapomniano wspominać opieczętowania grobu Chrystusa. Może właśnie dlatego, wraz z szerzeniem się chrześcijaństwa, stosowanie jej było powszechne i oczywiste. Tekst, dokument pisany, nadanie mimo iż zawiera podpis własnoręczny wystawcy i świadków, to dla podniesienia prestiżu i wiarygodności i tak zostaje opatrzony stosowną pieczęcią. Dlatego też stają się one bardzo ozdobne, okazałe, szczególnie wtedy gdy podkreślają majestat władcy.

Osobną drogą podąża rozwój pierścieni i sygnetów. W swojej gabarytowo mniejszej formie ograniczają się do syntetycznego, symbolicznego motywu. Oczywiście najczęściej herbu i monogramu. Finezja wykonania takiego rytu, często w bardzo twardych kamieniach szlachetnych, decyduje o pewności jego stosowania. Zbyt prosty ryt może zostać bowiem podrobiony, co niweczy sens takiej pieczęci. Sygnet i pierścień służy bowiem przede wszystkim do utajniania korespondencji. O ile ozdobna pieczęć dołączana jest do dokumentu np. poprzez zawieszenie jej na sznurkach przewleczonych przez pergamin i z założenia pozostaje przy nim nie naruszona, to prywatna korespondencja pieczętowana jest w ten sposób, że otwarcie jej wymaga zniszczenia odcisku pieczęci. Stąd dokumenty oficjalne w postaci nadań, przywilejów, obwieszczeń mówimy, że są opieczętowane, natomiast korespondencja – zapieczętowana. Jeśli do zapieczętowania użyto laku, który po zastygnięciu jest twardy i kruchy, to otwierając dokument rzeczywiście należało złamać pieczęć.

Szczególnym rodzajem pieczęci jest pieczęć sucha. Jej istotą jest możliwość wytłaczania jej bezpośrednio na dokumencie, również przez wiele warstw. Stosowana jest jeszcze współcześnie do sygnowania dokumentów o szczególnej wadze (można ją zobaczyć jeszcze na 'starych' dowodach osobistych jako potwierdzenie autentyczności fotografii).

Współczesnym odpowiednikiem pieczęci jest pieczątka tuszowa. W rzeczywistości nie ma nic wspólnego z pieczęcią , jest bowiem stemplem i zalicza się do technik drukarskich. Pieczątka tuszowa nie jest skuteczna w zabezpieczaniu dokumentów a stanowi jedynie ułatwienie dla posługującej się nią osoby i zawsze wymaga odręcznego sygnowania przez właściciela.

Istniejące obecnie pojęcie “pieczęć urzędowa” nawiązuje już tylko do prawdziwej pieczęci tym, że wykonana jest z metalu, ma okrągły kształt i zawiera oficjalne symbole państwowe zastrzeżone do wyłącznego używania przez organa państwowe.


Każdy czas wymusza nowe, łatwiejsze do stosowania sposoby sygnowania dokumentów. W każdych czasach istniał problem fałszerstwa. Z tym, że wraz z pojawieniem się banknotów, które przecież też są dokumentem, choć specjalnego rodzaju, konieczne stało się pogodzenie masowości produkcji z jakością zabezpieczania, czyli kosztami. Od tej pory trwa nieustanny wyścig technologiczny pomiędzy instytucjami państwa a fałszerzami.

Najnowszym sposobem zabezpieczania przesyłek i opakowań jest nalepka drukowana lub holograficzna. Sama idea zaczerpnięta z przeszłości choć słuszna, to obarczona jest wieloma wadami. Nawet niezwykle finezyjna nalepka z hologramem jest niestety tylko wytworem technologicznym, który przy odpowiednim parku maszynowym można odtworzyć w dowolnym innym miejscu.



Literatura:

  1. Słownik terminologiczny sztuk pięknych. PWN Wa-wa 2002

  2. Encyklopedia Sztuki Dekoracyjnej G. Janneau, Wyd AiF Wa-wa 1978

  3. Mała Encyklopedia Kultury Antycznej PWN Wa-wa 1983

  4. Historia Sztuki Zdobniczej Henry de Morant Arkady 1983

  5. Dawne złotnictwo Michał Gradowski PWN 1984

  6. Dzieje liczby czyli historia wielkiego wynalazku Georges Ifrah , Ossolineum 1990

  7. Encyklopedia Multimedialna PWN 2000

  8. Mały Słownik Języka Polskiego PWN Wa-wa 1969



opracowanie: Witold Łuczyński ; Głogów maj 2004